Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2016-02-13 23:38:00

ShFIl
Użytkownik
Data rejestracji: 2016-01-16
Liczba postów: 10

Arch linux na karcie MicroSD

Bonjour, ostatnio w biedronce można było nabyć kartę MicroSD SanDisk 64GB Uhs1 za 89. Tanio. :) Zastanawiam się jakby sprawdził się arch zainstalowany na takiej karcie.(/ i /boot) Resztę /home i wszystkie tempy, cache by siedziały na twardzielu. Dla partycji na karcie można by zastosować f2fs i trima. Co sądzicie o takim pomyślę?

Offline

#2 2016-02-14 08:55:28

pavbaranov
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Data rejestracji: 2015-08-22
Liczba postów: 1,662
WWW

Odp: Arch linux na karcie MicroSD

Po pierwsze - marnotrawstwo miejsca na karcie SD. Partycja główna (łącznie z boot) nie wymaga aż 64GB. Jeśli chcesz używać - z jakichś powodów - tego typu konfiguracji, to wystarczy Ci karta 16GB, a i to gdy sporo kompilujesz korzystając z wrapperów na AUR (bez zmiany ich parametrów).
Po drugie - co Ci da taki układ? Tzn. co powoduje Tobą, że chcesz przerzucić system na SD? Rozwiązanie znacznie droższe niż HDD, a zysku nie widzę. Karta, o której piszesz ma też prędkość odczyt/zapis do 90MB/s, przy czym SanDisk stosuje przelicznik 1GB=1000000000 b. Dyski SSD dadzą Ci znacznie szybsze transfery (czyli m.in. szybsze uruchamianie się programów), oferując też chyba lepszy przelicznik GB/PLN, nadto dadzą Ci wystarczająco dużo miejsca, by w ogóle przejąć całość urządzenia pamięci masowej w komputerze (dodatkowo stary dysk do wykorzystania jako zewnętrzny).
Tak, czy inaczej - podstawowe pytanie: co Ci ma przynieść wyrzucenie partycji podstawowej na SD?


Hardware: AMD: A8-7410 APU with Radeon R5
Software (podaję wyłącznie odrębności): Arch testing+kde-unstable, kernel linux-pb (4.19.10rc m.in. PDS, UKSM, BFQ-MQ/SQ), amdgpu (dla CIK), KDE, patche z POLAUR

Offline

#3 2016-02-15 21:36:49

ShFIl
Użytkownik
Data rejestracji: 2016-01-16
Liczba postów: 10

Odp: Arch linux na karcie MicroSD

Masz rację, że 64GB karta to overkill. "co Ci ma przynieść wyrzucenie partycji podstawowej na SD?" Taki mój pomysł na maks prywatności, przy minimalnym narzucie szyfrowania. Partycje / i /boot siedziały, by na karcie niezaszyfrowane. Bootowanie ustawione na sd, bios i grub zaszyfrowany. Bez karty sd, komputer dla postronnych byłby bezużyteczny(miałbym ukryty na hdd drugi system), a ja mogę korzystać łatwo z systemu, który nie wyglądałby na zaszyfrowany.
Największy plus ssd to wysoki zapis i odczyt dla małych plików. Myślę, że karta sd też to oferuje.

Offline

#4 2016-02-16 12:14:14

pavbaranov
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Data rejestracji: 2015-08-22
Liczba postów: 1,662
WWW

Odp: Arch linux na karcie MicroSD

Cóż - nie bardzo łapię po co Ci te wszystkie szyfrowania w takim przypadku. Jeśli Twój komputer, nawet z zaszyfrowanym dyskiem (nieistotne co tam będzie), znajdzie się w niepowołanych rękach, to - jeśli ktoś się będzie chciał przełamać szyfrowanie - to prędzej, czy później raczej do tego dojdzie. Nie bardzo też widzę jaki zysk daje Ci zaszyfrowanie - jak rozumiem - /home, bios i grub. Tego typu rozwiązanie, jak przedstawiasz powoduje, że mając fizyczny dostęp do komputera i tak go "odpalę" (pewnym "problemem" może być "zaszyfrowanie" biosu /nawiasem mówiąc chodzi chyba o hasło do biosu/). Niemniej jednak i to słabe zabezpieczenie, albowiem posiadając fizyczny dostęp po prostu wykręcam HDD. Kiedy go mam odpalę go na dowolnym komputerze i tu pojawia się kwestia zaszyfrowanej partycji. Jest to pewne utrudnienie, ale dla chcącego nie ma nic trudnego :) - niekiedy wyłącznie ograniczenia sprzętowe. Dalej zatem nie łapię co Ci da nieszyfrowanie co do zasady jedynie tego co na partycji głównej. Czy ją szyfrujesz, czy nie - nie ma większego znaczenia.
Widzę też pewien problem dla Ciebie w przyjętym rozwiązaniu. Otóż nieubłagane prawa Marshalla twierdzą, że jeśli coś się wydarzyć może to wydarzy się na pewno. Jeśli tak, to zastanawiałeś się co się stanie gdy kartę zgubisz? Albo po prostu ona "padnie"? Transfer transferem (choć nie wiem, czy lepszy czy gorszy niż w przypadku HDD - od SDD na pewno gorszy kilka razy), ale o ile wiem, to trwałość SD nie jest bardzo wysoka, a z doświadczenia mojego wynika, że mając kilka takich kart mniej więcej połowa z nich poległa w jakichś bojach. Wówczas staniesz przed problemem uruchomienia swojego komputera i dostępu do znajdujących się na nim danych.
IMO - najlepsze rozwiązanie to takie (ograniczmy się jedynie do tzw. danych wrażliwych), by te nie były w jednym miejscu z komputerem. Wówczas możesz sobie dla nich używać dowolnego, zewnętrznego nośnika, który przechowujesz w miejscu takim, jakie Ci wygodne i uznajesz za bezpieczne. Nie bardzo jednak wiem jakiej klasy bezpieczeństwo chcesz osiągnąć i dlaczego. Tego typu rozwiązania - o ile się orientuję - są po prostu dostosowywane do sposobu wykorzystywania danych, czy komputera oraz tego czym są owe dane oraz... kogo się obawiasz. Przed kim te dane mają być strzeżone. Wg mnie najpierw zatem uświadomienie sobie zagrożeń, a dopiero potem dostosowanie środków do celu, który zamierzasz osiągnąć. Cel "maksymalna prywatność przy minimalnym narzucie szyfrowania" jest sam w sobie może ciekawy, ale moim zdaniem po prostu nieistotny z punktu widzenia bezpieczeństwa.


Hardware: AMD: A8-7410 APU with Radeon R5
Software (podaję wyłącznie odrębności): Arch testing+kde-unstable, kernel linux-pb (4.19.10rc m.in. PDS, UKSM, BFQ-MQ/SQ), amdgpu (dla CIK), KDE, patche z POLAUR

Offline

#5 2016-02-16 14:36:52

mk
Użytkownik
Data rejestracji: 2015-08-27
Liczba postów: 37

Odp: Arch linux na karcie MicroSD

Problemem może być również czytnik, jak kiedyś miałem w lapku, jakiś HP, i jego max transfer to 12MB/s mimo iż karty pozwalały na dużo więcej... Podobne doświadczenia miałem z systemem na karcie CF podłączonej pod kontroler IDE, karta pozawalała na ponad 100MB/s, kontroler również, jednak transfer był poniżej 20... Można by oczekiwać że dostęp do plików powinien być krótszy od tego z HDD, bezpośrednio tego nie sprawdzałem, ale system startował dużo dłużej niż ze zwykłego HDD...

Offline

#6 2016-02-19 00:45:37

barthalion
Developer
Lokalizacja: Poznań
Data rejestracji: 2015-08-20
Liczba postów: 219
WWW

Odp: Arch linux na karcie MicroSD

Temat optymalizacji systemu pod kątem ograniczenia liczby zapisów poruszałem kiedyś na swoim blogu. Z perspektywy 2.5 roku od powstania wpisu, btrfs z kompresją opłaca się mieć tylko przy szybkich nośnikach i dobrym procesorze, nodiratime zawiera się w noatime, a poza dziennikowaniem writeback, warto włączyć też journal_async_commit. Oczywiście wszystkie te zabiegi sprawią, że nagłe wyłączenie komputera zrobi z partycji systemowej Hiroszimę, co całkiem niedawno przerabiałem podczas używania Archa na pendrive z okazji zmarłego kontrolera SATA. Generalnie – nie polecam, jeśli nie musisz, albo chociaż nie masz urządzenia na USB3.

pavbaranov napisał/a:

Cóż - nie bardzo łapię po co Ci te wszystkie szyfrowania w takim przypadku. Jeśli Twój komputer, nawet z zaszyfrowanym dyskiem (nieistotne co tam będzie), znajdzie się w niepowołanych rękach, to - jeśli ktoś się będzie chciał przełamać szyfrowanie - to prędzej, czy później raczej do tego dojdzie.

A mimo wszystko na pewno masz zamek w drzwiach, który będąc w domu zamykasz co najmniej na noc. Po co? Ktoś kto będzie chciał się włamać i tak to zrobi.

prawa Marshalla

Murphy'ego.

Offline

Stopka

Napędzają nas PacmanVPS i MegiTeam

Forum oparte na FluxBB